Mlais Recenzje Wszystkie Wyróżnione

Mlais M4 Note – Ciekawa propozycja, czy kolejna chińska podróbka?

Kilka tygodni temu trafił do mnie smartfon od chińskiej marki Mlais. Model M4 Note przedstawiłem Wam już przy okazji rozpakowania, a teraz przyszła pora na podzielenie się z Wami moją szczegółową recenzją telefonu po kilku tygodniach testów.

 

Materiał wideo

 

 

Budowa

Telefon wygląda bardzo znajomo…. Wszystko przez to, że jest niemal identyczny do Samsunga Galaxy Note 4 i to na pewno właśnie tu Chińczycy czerpali inspirację. Korpus Mlaisa M4 Note jest wykonany ze stali nierdzewnej, a samo urządzenie sprawia wrażenie bardzo solidnie wykonanego. Jedynie klawisz Home jest nieco luźny i troszeczkę goni na boki. Plastik zastosowany na tylnej klapce również jest nieco zbyt sztywny przez co ciężko jest ją zdjąć. Chociaż ogólnie spasowanie elementów jest bardzo dobre, to na dole pod ekranem w moim egzemplarzu znajdowała się mała przerwa.

 

Specyfikacja Techniczna

Specyfikacja techniczna Mlaisa M4 Note robi wrażenie. W urządzeniu mamy 4-rdzeniowy 64-bitowy procesor Mediatek MT6732 z grafiką Mali T760, 2GB pamięci RAM oraz 16GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia przez slot na karty microSD. Smartfon posiada wsparcie dla 1,3,7 i 20 zakresu LTE i posiada Bluetooth w wersji 4.0, GPS i GLONASS. Podczas testu GPS Mlais M4 Note niestety nie wyłapał żadnych satelit. Podobnie wyglądała sytuacja, gdy włączyłem sieci komórkowe. Moduł GPS w egzemplarzu był po prostu uszkodzony (Być może jest to jednak odosobniony przypadek). Smartfon nie posiada również modułu NFC i nie wspiera bezprzewodowego ładowania.

Bateria w urządzeniu to ogniwo litowo-polimerowe o pojemności 2400 mAh. W połączeniu z dużym ekranem o przekątnej 5 i pół cala nie można spodziewać się cudów, a czas pracy nie zachwyca. Podczas intensywnego użytkowania w zasięgu sieci LTE, telefon wytrzymywał zaledwie 2 godziny czasu na ekranie. Przy mniej intensywnym użyciu głównie w zasięgu sieci Wi-Fi uzyskiwałem około 3 godzin pracy na ekranie.

 

Aparat i Zdjęcia

Mlais M4 Note posiada 13MP moduł z matrycą CMOS, przesłoną f/2.0, autofokusem i flashem ledowym z tyłu oraz 8MP szerokokątny moduł z przesłoną f/2.2 z przodu. Fotografie wykonane Mlaisem M4 są ok, jak na urządzenie z tej półki cenowej. Niektóre ujęcia są prześwietlone, a tryb HDR często powoduje, że na zdjęciu widać ruch. Telefon mimo wszystko dobrze radził sobie z ujęciami makro, a na plus zasługują również zdjęcia w słabych warunkach oświetleniowych.

Przykładowe nagrania: 

 

Podsumowanie

Czy Mlais M4 to telefon, którym warto się zainteresować i czy model może się równać do flagowych propozycji?

Początkowo urządzenie zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jakość wykonania jest dobra, specyfikacja techniczna dość mocna, model jest atrakcyjny cenowo, a wisienką na torcie jest niemal czyste wydanie oprogramowania Android Lollipop. Niestety podczas kilku tygodni testów mój entuzjazm został drastycznie ostudzony, a ja odkrywałem kolejne wady modelu. W moim egzemplarzu moduł GPS w ogóle nie działał, a na ekranie pojawiły się dwie jaśniejsze plamki (te wady mogą odosobnione). Mlais M4 Note ma dodatkowo bardzo krótki czas pracy na baterii, pamięć podzieloną na dwie partycje i słaby głośniczek, a gest podwójnego stuknięcia aby wybudzić ekran nie działał jak należy.

Mimo wszystko w cenie 155 dolarów (plus ewentualne opłaty przy wysyłce z Chin) smartfon na pewno jest propozycją do przemyślenia. W zamian dostajemy przecież dobrze wykonane urządzenie wyglądem przypominające Samsunga Galaxy Note 4, które działa płynnie na Androidzie Lollipop. Telefon możecie kupić na chińskiej stronie Gearbest.com.

 

Sprawdź też:
Oppo Joy – nowy budżetowy smartfon chińskiego producenta zaprezentowany w Indonezji
Downgrade Galaxy Note 4 do Androida KitKat- Nowszy nie zawsze znaczy lepszy!
Hostinger- czyli jakiego darmowego hostingu nie wybierać?
  • BuKoX

    Dlaczego nie przetestujesz czegoś sensownego typu Meizu Mx4 albo Xiaomi Mi4?

    • Nie ma testowych egzemplarzy Xiaomi Mi4 w Polsce, więc to wiązałoby się z wydatkiem z mojej strony. Meizu MX4 jest u nas ale sporo recenzji jest już w sieci. Staram się zdobywać ‚egzotyki’, które mogą zaciekawić czytelników. Tutaj otrzymałem również telefon testowy i mogę go zatrzymać 🙂

      • BuKoX

        Faktycznie sporo jest recenzji w sieci ale bardzo lubię i cenię Twoje bo są bardziej konkretne i rzeczowe 🙂 Dlatego fajnie byłoby doczekać się ich także tutaj. Natomiast takie egzotyki jest jeszcze trudniej zdobyć niż Meziu czy Xiamoi, które można kupić w Czechach z szybką dostawą do Polski ale w pełni rozumiem Twoje wyjaśnienie.

    • Przecież to takie samo badziewie i szrot haj ten Mlias , różnica taka że tamten syf buble trolle wciskają od 4 lat a ten knot od niedawna polaczki łykają do zabawy

      • BuKoX

        Nazir a jak Ty tu trafiłeś. A już myślałem, że słuch po Tobie zaginął 🙂

        • Czytam różne ciekawe wpisy i testy a lubię rzeczowe obiektywne oceny o testowanym sprzęcie a nie farmazony i bzdury trolla który za kasę cukruje i wciska farmazony bo sklep daje coś aby frajerów łosi na zakup bubla wkręcić .

          • BuKoX

            Stary dobry Nazir 🙂 Wracasz na AW i SW?

          • Mam tam nadal blokadę bez powodu ale tak to bywa jak miernota i ciemnota na tych blogach zdominowała wszystko u tylko dopuszczają swoich trolli i klakierów
            Smutna prawda ale polskie blogi to kupa mułu i amatorka zarządzana przez gówniarzy i pseudo fachowców nieudaczników życiowych to się za pisanie biorą i moderowanie w postaci kasowania komentarzy i ban dla tych co mają odwagę skrytykować trolla za sponsorowany pseudo test

  • MliasM52 pozbyłem się tego bubla już następnego dnia po odebraniu …. straciłem na tym badziewiu 400zł. i nigdy więcej tych chińskich wynalazków podróbek za 100-200 usd

  • W telefon akurat wolę zainwestować, niestety te chińskie wynalazki nie nadają się do niczego, co tylko potwierdza opisany przykład 😛

  • Alkaline

    Skąd bierzesz sprzęt? Wykładasz z własnej kieszeni, czy może dostajesz? 🙂

    • Część sprzętu kupuję, część dostaję do testów na kilka tygodni, a część wysyłają mi firmy. W przypadku Mlais, otrzymałem sprzęt z Chin.

banner